Ambitny projekt sprzed ponad stu lat. Ulica Cieszkowskiego skarbem Bydgoszczy

Florencja, Barcelona, Jerozolima, Wiedeń czy też Tokio są świetnymi przykładami miast, które warto zwiedzić ze względu na bogatą architekturę i niepowtarzalne widoki. Czasami jednak, jak mawia stare porzekadło, najciemniej jest pod latarnią i wcale nie trzeba szukać aż tak daleko, by móc doświadczyć takich wrażeń.

Bywa przecież i tak, że w Polsce można znaleźć wspaniałe przykłady przepięknych budynków. I co najsmutniejsze: nierzadko jest to przez nas zupełnie ignorowane i traktowane jako znany, „bezpieczny” i oswojony element krajobrazu. Za przykład może służyć tutaj bydgoska zabudowa, która jest pełna ciekawych historii i ma bardzo, ale to bardzo bogate zasoby.

Ulica Cieszkowskiego perłą architektury

Kiedy w drugiej połowie XIX wieku Bydgoszcz zaczęła coraz bardziej rosnąć, rozwój miasta podążał w kierunku północnym od centrum. Jednym z ambitnych projektów w ramach tej ekspansji było powstanie właśnie ulicy Cieszkowskiego, czyli łącznik pomiędzy ulicą Gdańską oraz Pomorską.

Niektóre kamienice były gotowe już w 1897 roku, natomiast całość była kompletna dopiero w 1905 roku. W tym czasie odcinek ten zmieniał nazwy aż trzykrotnie, a pierwotnie znana była jako Moltkestraße. Tak było do 1920 roku, kiedy to zyskała już swoje imię po filozofie, ekonomiście i znanym przyjacielu Zygmunta Krasińskiego – Auguście Cieszkowskim. Naturalnie, na czas II wojny światowej nazwa ponownie została zmieniona na wersję pruską. Po zakończeniu konfliktu doszło już do ostatniej zmiany.

Ulica Cieszkowskiego - architektura

Kto budował Cieszkowskiego?

W zabudowę zaangażowana była śmietanka architektów związanych właśnie z Bydgoszczą. Wśród nich byli Fritz Weidner, Józef Święcicki, Karl Bergner, Paul Böhm czy też Rudolf Kern. To niezwykle istotna kwestia, ponieważ dzięki takiej różnorodności ulica Cieszkowskiego zawdzięcza dzisiaj swój wygląd. Każdy dołożył swoje cztery grosze, a zaowocowało to wieloma stylami architektonicznymi, wplecionymi w całość. Zresztą same projekty Święcickiego czy też Bergnera były w duchu eklektycznym, który z założenia łączy wiele stylów i charakteryzuje się ogromną swobodą.

Dokładając do tego prace Weidnera, Kerna oraz Böhma ulica zyskała jeszcze więcej kolorytu. Architekci ci są odpowiedzialni za kamienice zbudowane w stylu malowniczym. Detale zaczerpnięte z awangardy uzupełniły i tak bogate widoki Bydgoszczy. Dzięki temu dzisiaj mieszkańcy miasta mogą cieszyć oczy piękną zabudową, która uznawana jest za sztandarowego przedstawiciela belle époque.

W tych bardziej wiekowych budowach można dostrzec elementy neorenesansu, neobaroku czy też secesji. I to wszystko – architektoniczne i historyczne bogactwo – pod naszym nosem! Większość z tych kamienic słusznie znajduje się w rejestrze zabytków i bez wątpienia jest powodem do dumy dla wszystkich bydgoszczan.

Nie tylko mieszkania

Ulica Cieszkowskiego ma charakter głównie rezydencjalny – w pięknych kamienicach mieszczą się głównie mieszkania. Ale nie tylko. Niezwykle elegancki styl ulicy sprawia, że chętnie swoje biura lokalizują przy niej renomowane firmy – głównie kancelarie prawne i notarialne. Znajdziemy przy niej także pracownie zajmujące się szlachetnymi rzemiosłami takimi jak złotnictwo. Zabytkowy charakter ulicy nie oznacza jednak, że nie znajdziemy tu firm z branży nowoczesnych technologii. W kamienicy „Pod halabardnikiem” swoją siedzibę ma Talem Technologies, najstarsza bydgoska firma, której specjalizacją jest pozycjonowanie stron.

Pewien niedosyt budzi natomiast słabo zaznaczona obecność branży gastronomicznej. W innych miastach przy ulicach tej klasy lokalizowane są zwykle wykwintne restauracje, stylowe kawiarnie i kluby. W przypadku ul, Cieszkowskiego na tym polu pozostaje jeszcze sporo do zrobienia. Wypada mieć nadzieję, że bydgoscy restauratorzy będą potrafili wykorzystać potencjał tej architektonicznej perełki miasta.

One Response

  1. nissi 12 stycznia 2022 Odpowiedz

Komentarze